Przejdź do głównej treści

Pałac w Gruszowie – miejsce, gdzie historia spotyka się z wyjątkową gościnnością

Ukryty wśród malowniczych krajobrazów Dolnego Śląska, pałac w Gruszowie to miejsce, które zachwyca nie tylko architekturą, ale i nieprzeciętną historią sięgającą średniowiecza. To tutaj, wśród wiekowych murów, przeszłość spotyka się z teraźniejszością, tworząc przestrzeń pełną klasy, spokoju i wyjątkowej atmosfery.

05 maj 2025
Nina Herzberg-Zielezińska
*REKLAMA*

Pałac w Krokowej 2025

Gruszów – wieś o wielowiekowej historii
i zaskakujących losach

Gruszów (niem. Birkholz) swoje początki datuje prawdopodobnie na okres wielkiej germańskiej kolonizacji śląskiej między 1241 a 1350 rokiem. Pierwsza znana pisemna wzmianka o tej miejscowości pochodzi z 1369 roku, kiedy to majątek należał do rycerza Petsche von Reichenbacha. Przez stulecia wieś przechodziła z rąk do rąk, należąc do wielu znamienitych rodów śląskich – von Czettritz, von Zedlitz, von Schweinichen, a wreszcie do rodziny von Dresky, która w XIX wieku wzniosła w Gruszowie szlachecką rezydencję. Pierwsza rezydencja powstała tu około 1830 roku, prawdopodobnie na miejscu starszego założenia.

Perła neorenesansu – architektura pałacu
w Gruszowie

Obecny wygląd pałacu to efekt przebudowy z początku XX wieku, sfinansowanej z posagu baronowej Johanny von Zedlitz und Leipe, żony Hermanna von Dresky. Rezydencja zyskała wtedy reprezentacyjny charakter – podwyższono ją o jedną kondygnację, dodano ryzality, lukarny i charakterystyczny mansardowy dach. Monumentalne wejście z portykiem wspartym na doryckich kolumnach oraz przestronny taras z widokiem na ogród podkreślają elegancję tej neorenesansowej rezydencji.

Gruszów – nie tylko pałac

Choć pałac bez wątpienia jest wizytówką miejscowości, sama wieś i jej okolice również mogą poszczycić się ciekawą historią. W 1642 roku, niedaleko Gruszowa, stoczono jedną z ważniejszych bitew wojny trzydziestoletniej – tzw. Bitwę pod Marcinowicami i Szczepanowem. Miejscowość odegrała też istotną rolę w czasie wojny siedmioletniej. W 1757 roku stała się tymczasową kwaterą główną wojsk austriackich. Przed II wojną światową działała tu szkoła ewangelicka, gospoda Königa, karczma Augusta Schneidera oraz warenhandlung - sklep Knittelsa. Do dziś można zobaczyć pozostałości cmentarza ewangelickiego, będące świadectwem wielokulturowego dziedzictwa regionu.

Pałac odrestaurowany z pasją

Po 1945 roku pałac stanowił mienie Państwowego Funduszu Ziemi. Właścicielem majątku w Gruszowie był, do chwili rozwiązania, Kombinat Państwowych Gospodarstw Rolnych Świdnica. Budynki folwarczne po wojnie wykorzystywane były przez Rolniczą Spółdzielnię Produkcyjną. Do końca lat 70. pałac pełnił funkcję mieszkalną, później zaś przez ponad 30 lat niszczał. W roku 2006 trafił w ręce pasjonatów, którzy zajęli się jego pieczołowitą renowacją.

Trwająca blisko dekadę renowacja objęła nie tylko elewacje i dach, ale także wnętrza – odrestaurowano m.in. historyczne boazerie, kaflowe piece, kominki, zabytkowe schody i sufity. Zaaranżowane z pietyzmem wnętrza przenoszą gości do epoki XIX-wiecznej elegancji, łącząc historyczny charakter z nowoczesnym komfortem.

Dziś pałac Gruszów ponownie błyszczy na mapie Dolnego Śląska dzięki pracy i pasji obecnych właścicieli.

Pałac Gruszów na Liście Grundmanna

Nie każdy gość odwiedzający Pałac Gruszów zdaje sobie sprawę, że to urokliwe miejsce skrywa jedną z najbardziej intrygujących historii Dolnego Śląska. W czasie II wojny światowej pałac został wpisany na słynną „Listę Grundmanna” – tajny spis miejsc, w których miały zostać ukryte najcenniejsze zbiory sztuki i archiwalia Śląska, by ochronić je przed zniszczeniem. 2 maja 1944 roku do Gruszowa przywieziono łącznie 138 skrzyń z cennymi drukami i woluminami z biblioteki miejskiej we Wrocławiu (Stadtbibliothek Breslau). Śląski konserwator zabytków Guenther Grundmann, doskonale znający topografię regionu, wybrał Gruszów m.in. ze względu na jego położenie z dala od głównych tras – idealne dla dyskretnej składnicy.

Wyjątkowe miejsce na wypoczynek – butikowy dom z duszą

Dziś Pałac Gruszów to nie tylko zabytkowa rezydencja – to rodzinny dom, letnia rezydencja otwarta na wyjątkowych gości. Butikowy, kameralny obiekt stworzony z miłości do historii, piękna i sztuki życia w stylu slow life. Gości wita też oryginalna postać, niedźwiadek „Grusio”, który jest rodzinną pamiątką właścicielki. Grusio stał się pałacową maskotką, którą właściciele ożywiają za pomocą sztucznej inteligencji. Na swoim koncie na Instagramie tworzą filmiki z Grusiem witającym gości.

Na gości pałacu Gruszów czeka:

  • Dwanaście stylowych pokoi z łazienkami, niektóre z zachowanymi oryginalnymi piecami kaflowymi z XIX wieku.
  • Śniadania oparte na lokalnych produktach: własne konfitury, rzemieślnicze wędliny, lokalne wina, pieczywo z lokalnej piekarni, slow food w najczystszej formie.
  • Bar z wyselekcjonowanymi alkoholami.
  • Otaczająca przyroda, park i starodrzew – idealne miejsce na spacer, odpoczynek na ławce, czytanie książki, kontakt z naturą.
  • Komfort i domowa atmosfera starego domu – bez pośpiechu, z elegancją i spokojem, z właścicielami obecnymi na miejscu.

Co właściciele oferują swoim gościom?

  • Noclegi ze śniadaniem
  • Kameralne imprezy okolicznościowe i konferencje, wydarzenia kulturalne, w tym koncerty, czytanie poezji
  • Obiekt przyjazny zwierzętom

Pytania i odpowiedzi od właścicieli
pałacu Gruszów

Kiedy kupili Państwo Pałac Gruszów i co skłoniło do tej decyzji?

Pałac Gruszów trafił w nasze ręce w 2006 roku. Początkowo szukaliśmy starego domu lub willi we Wrocławiu – marzyliśmy o renowacji historycznego obiektu z duszą. Gdy okazało się, że w mieście nie ma już takich nieruchomości, zaczęliśmy rozglądać się dalej. W jednym z magazynów o nieruchomościach natrafiliśmy na zdjęcie pałacu w Gruszowie – zdjęcie, które nas urzekło. Pojechaliśmy tam natychmiast. Stanęliśmy przed ogrodzeniem, popatrzyliśmy na zarośnięty ogród i pałac z foliami w oknach, i powiedzieliśmy: „To jest to”. Decyzję podjęliśmy, zanim jeszcze weszliśmy do środka. Była to prawdziwa miłość od pierwszego wejrzenia – miłość do ruiny.

Skąd wziął się pomysł, by zająć się renowacją takiego obiektu i prowadzeniem działalności w tym miejscu?

Nigdy wcześniej nie zajmowaliśmy się czymś podobnym zawodowo, choć mieliśmy za sobą 2–3 lata doświadczenia przy innym obiekcie we Wrocławiu. W przypadku Gruszowa wszystko zaczęło się od pragnienia przygody i marzenia o stworzeniu rodzinnego domu. Gdy stanęliśmy przed pałacem – niezamieszkanym od 30 lat – wiedzieliśmy, że chcemy nadać mu nowe życie. Ta decyzja zapoczątkowała zupełnie nowy rozdział w naszym życiu.

Jak wyglądał pałac w momencie zakupu? Czy wymagał dużych prac remontowych?

Pałac był w opłakanym stanie – dosłownie. Nie dało się przejść przez niektóre pomieszczenia z powodu odchodów kun i innych dzikich zwierząt, które przez lata zamieszkiwały wnętrza. Pierwszy tydzień spędziliśmy na sprzątaniu i odgruzowywaniu kolejnych części budynku. Na szczęście obiekt był ogrodzony i miał dozorcę – to prawdopodobnie uratowało go przed całkowitym zniszczeniem. Cały proces renowacji zajął nam dziewięć lat. Chcieliśmy, by wszystko było dopracowane w najdrobniejszym szczególe.

Jaką filozofię przyjęli Państwo, tworząc ofertę Pałacu Gruszów?

Od początku wiedzieliśmy, że Pałac Gruszów ma być przede wszystkim naszym domem – miejscem autentycznym, spokojnym, gdzie można się zatrzymać, wsłuchać w ciszę i poczuć historię. Chcieliśmy stworzyć przestrzeń niekomercyjną, nie tyle obiekt typowo turystyczny, co letnią rezydencję otwartą na wyjątkowych gości. To dla nas nie biznes, lecz styl życia. Dziś mówimy z dumą: jesteśmy gospodarzami, a nie menadżerami.

Do jakich gości skierowana jest oferta pałacu?

Nasze progi są otwarte dla wszystkich, którzy szukają autentyczności i spokoju – par, rodzin, artystów, ludzi kultury, a także firm pragnących zorganizować kameralne spotkania. Co ważne – jesteśmy otwarci również na gości z czworonożnymi przyjaciółmi. Pałac Gruszów to miejsce, gdzie zwierzęta są mile widziane.

Co wyróżnia Pałac Gruszów na tle innych tego typu miejsc w Polsce?

Wyjątkowa estetyka. Każde wnętrze w pałacu zostało zaprojektowane z ogromną dbałością o detale. Odrestaurowane piece kaflowe z XIX i początku XX wieku, meble z duszą, żyrandole i lampy sprowadzane z Francji i Holandii, tapety z Niemiec i Włoch – wszystko tworzy niepowtarzalny klimat dawnego świata. Wnętrza z różnych zakątków świata mówią tu wspólnym językiem elegancji i historii.

Jakie są Państwa ulubione momenty w pracy w pałacu?

Największą nagrodą są dla nas reakcje naszych gości – ich zachwyt, wzruszenie, słowa uznania. To one nas napędzają. Kochamy poranki – ciszę, śpiew ptaków, zapach bzu w ogrodzie. Lubimy obserwować, jak goście zatrzymują się na chwilę, rozluźniają, smakują śniadania, które przygotowujemy z lokalnych produktów: własnych konfitur, rzemieślniczych wędlin, pieczywa z sąsiedniej piekarni. To są chwile, które zapadają w pamięć.

Czy mają Państwo jakieś osobiste marzenia związane z pałacem?

Chcemy, by Pałac Gruszów żył kulturą. Organizujemy koncerty, wydarzenia literackie, wieczory poetyckie i chcemy żeby takich uroczystości było u nas więcej. Chcielibyśmy, żeby to miejsce przyciągało ludzi sztuki, piękna i refleksji.

Jakie są dalsze plany na przyszłość?

Naszym celem nie jest komercjalizacja obiektu, lecz jego dalsze otwieranie na ludzi. Chcemy kontynuować rozwój wydarzeń kulturalnych, poszerzać naszą ofertę o jeszcze więcej spotkań tematycznych i twórczych inicjatyw. Zawsze w duchu slow life, zawsze z troską o estetykę i spokój tego miejsca.

Odwiedź pałac Gruszów!

Adres: Gruszów 10, 58-124 Marcinowice

Telefon: +48 601 899 477

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


Ostatnie artykuły

| Nina Herzberg-Zielezińska | Polecane miejsca

Pałac w Wolinii na Pomorzu na sprzedaż. Zabytkowa rezydencja z XV-wiecznym rodowodem

| Nina Herzberg-Zielezińska | Polecane miejsca

Dwór w Rożnowie nad Dunajcem na sprzedaż. Zabytkowa rezydencja z ogromnym potencjałem inwestycyjnym

| Nina Herzberg-Zielezińska | Polecane miejsca

Pałac Mała Wieś – luksusowy hotel i winnica pod Warszawą

| Nina Herzberg-Zielezińska | Polecane miejsca

Pałac w Kobylinie – wyjątkowe miejsce na wesele, konferencję i wypoczynek pod Warszawą