Podziel się:

Zapoznaj się z historią pałacu w Łabuńkach

Przeczytaj więcej informacji o pałacu w Łabuńkach. Poznaj jego historię. Miłego czytania!

Historia

Łabuńki usytuowane były przy ważnym trakcie komunikacyjnym i handlowym zwanym Via Intermare (droga międzymorska) łączącym Morze Bałtyckie i port w Gdańsku z Odessą nad Morzem Czarnym. Jako pierwszego właściciela dóbr w Łabuńkach wymienia się Jana Jakba Zamoyskiego herbu Jelita. Jan Jakub Zamoyski zorganizował sobie w Łabuńkach reprezentacyjny pałac na wzgórzu otoczony okazałym parkiem. Często podróżował karocą zaprzęgniętą w osiem koni, więc tuż obok pałacu powstały zabudowania folwarczne z miejscem dla koni. Po śmierci Jana Jakuba Zamoyskiego h. Jelita w 1790 roku dobra w Łabuńkach przeszły na własność jego siostrzeńca Michała Wielhorskiego h. Kierdeja, wielkiego kuchmistrza litewskiego, później posła konfederacji barskiej. W swym majątku nie przebywał za często, wolał spędzać czas w Horochowie, gdzie utrzymywał nawet własną kapelę lub w Dreźnie. Około 1790 roku gdy przyszło mu spłacić swojego długi, częściej gościł w swoich rezydencjach w kraju. Najprawdopodobniej podczas pobytu we Lwowie po raz pierwszy spotkał Stanisława Grzembińskiego herbu Jastrzebiec, prezesa sądu apelacyjnego, tajnego rajce austriackiego, któremu w 1801 roku zdecydował się sprzedać dobra w Łabuniach, w którego skład wchodziły Łabuńki. Ten z kolei zdecydował, że przeznaczy majątek w Łabuńkach na siedzibę swojej starszej córki, która mocno przyczyniła się do rozwoju krajobrazowego i kulturowego całej miejscowości. W tym czasie większość chłopów zamieszkiwałam zabudowaną część Łabuniek, tzw. Starą Wieś, gdzie odrabiali narzuconą pańszczyznę. Niejaki Michał Różkowski przybył do Łabuniek ze Szczebrzeszyna i zakupił w sąsiedztwie cerki sporo ziem. Zorganizował również warsztat garncarski, w którym zatrudnienie odnaleźli mieszkańcy Łabuniek i okolic.

W połowie XVIII wieku w Łabuńkach funkcjonował folwark obejmujący 633,5 ha, większość z nich była orna bo aż 578 ha, resztę stanowiły ogrody i łąki. W miejscu obecnego hospicjum Santa Gala na mapie von Miega zauważyć można budowlę na rzucie prostokąta z przybudówką. Z rachunków kasy ordynackiej można odczytać, iż jego budowa rozpoczęła się przed 1774 rokiem. W Rachunkach możemy również przeczytać o znanym tylko z nazwiska mężczyźnie odpowiedzialnym za funkcjonowanie folwarku, był to niejaki Kreteczmer. Zapisy dróg lokalnych przedstawiają dwór w Łabuńkach jako budowlę z zabudowaniami od zachodu z wysuniętym od niego na wschód młynem.

W 1801 roku małżeństwo Tekla i Stanisław Grzembscy nabyli dobra w Łabuniach i przenieśli się do nich wraz z pięcioletnia córką Teofilią. Trzy lata po przeprowadzce urodziła im się druga córka, Antonina. Stanisław dysponował dobrami, w których skład wchodziły Łabunie, Łabuńki, Wierzbie, Ruszów i Majdan Ruszkowski. Gdy jego córki zaczęły dorastać zaplanował przebudowę dworu na pałac, zapewne jako posag dla nich. Po śmierci Stanisława Grzembskiego, w 1808 roku jego żona Tekla wraz z córkami mieszkała tu nadal, nawet po zamążpójściu Teofilii, gdy sama była już wątłego zdrowia.

Z kręgu lwowskich współpracowników Stanisława Grzembalskiego pochodził mąż Teofili- Baron Kajetan Cyryak Karnicki, który poślubił ją 10 czerwca 1815 roku. Teofilia łączyła opiekę nad dziećmi z zarządzaniem folwarkiem w Łabuńkach. Od marca do czerwca 1831 roku za czasów powstania listopadowego, utworzyła tam szpital polowy. W skutek tej decyzji uszkodzone zostały sale pałacu i część wartościowego księgozbioru, który zapisał Teofili ojciec. To zmusiło ją do większego remontu wnętrza, być może to ten cel zaciągnęła pożyczki. Otrzymała też 18 000 złotych polskich za szkody wyrządzone podczas wojny. Niewykluczone też, że pieniądze te sfinansowały budowę wznoszonej w tym czasie przez Karnickiego kamienicy we Lwowie. Teofilia spisała swoją ostatnią wolę. Uwzględniła w niej przede wszystkim trójkę dzieci, później zięcia, dwie synowe i służbę. Dobra Łabuńki, Barchaczów i Jatutów otrzymał najmłodszy syn Władysław. Miał spłacić 2/3 majątku rodzeństwu w kwocie 300 000 rubli. Tofilia zmarła 16 czerwca 1864 roku w Wiedniu, odznaczona była orderem Krzyża Gwiaździstego.

Najmłodszy spadkobierca Łabuniek miał 38 lat i powodziło mu się zawodowo. W latach czterdziestych sprawował służbę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Wiedniu. W 1852 roku jako najmłodszy Polak objął placówkę zagraniczną, a kolejno kierownictwo poselstwa w Szwajcarii, które piastował do 1854 roku. Majątek matki nie był dla niego atrakcyjnym miejscem, przebywał w nim od czasu do czasu. Wydzierżawił je Oskarowi Hoppe, który wcześniej reprezentował interesy jego rodziców, np. podczas spotkań dotyczących parafii unickiej. Od grudnia 1865 roku do marca 1866 roku Władysław był posłem nadzwyczajnym i ministrem pełnomocnym w Szwecji. W międzyczasie bywał w Lublinie. W latach 1868-1871 miał zaszczytne stanowisko na dworze w Madrycie, a w 1875 roku mianowano go Szambelanem. W tym czasie zdecydował się sprzedać Łabuńki Józefowi Teodorowi i Jadwidze z Czadzkich Kaszowskich.

Józef Teodor przed przybyciem do Łabuniek pełnił funkcję deputata wołyńsko-dworskiego zarządu i komandora maltańskiego. Był właścicielem majątku Budnów. Jadwiga z Czackich herbu Janina była krewną arcybiskupa salamińskiego i nuncjusza apostolskiego przy Rzeczypospolitej Francuskiej Włodzimierza Czackiego. Przed przybyciem do Łabuniek najprawdopodobniej mieszkali w majątku Jadwigi w Biskupicach. Mieli co najmniej pięcioro dzieci. Teodor określany był mianem miłośnika sztuk i bibliofilem. Do dziś zachował się wykaz opisu wnętrz pałacu, zachowały się obrazy, meble i zawartość biblioteki. Po Teodorze i Jadwidze Kaszowskich majątek w Łabuńkach odziedziczył ich syn Zygmunt i po I wojnie światowej sprzedał majątek Janowi Kołaczkowskiemu. Dobra upaństwowiono. Później, po 1947 roku mieściła się tu szkoła. Następnie opuszczony popadał w ruinę. Od 1998 roku zespół pałacowy jest użytkowany i rewaloryzowany przez Zgromadzenie Misjonarzy Krwi Chrystusa, które w oficynach prowadzi hospicjum i dom rekolekcyjny. Obecnie pałac jest remontowany.

Pałac

Główne wejście do pałacu wiodło przez portyk o czterech kolumnach. Fenomenem był taras, jego szerkości uwieńczony rzędem dziesięciu kolumn, zakończony półkolumnami. Prowadziły do niego schody z józefowskiego piaskowca lub można było wyjść na niego z salonu balowego. Po jego prawej stronie mieściła się jadalnia, tuż obok tzw. Zielony Salonik i biblioteka. Na pietrze znajdowały się pokoje mieszkalne. Pałac dopełniał otaczający go park z ogrodem owocowym. Od południa otaczała go rzeka Łabuńka, a od północy trakt w kierunku Łabuń. Przed pałacem zaplanowano gazon. Wejście główne do pałacu znajdowało się od północy, prowadziła do niego zadrzewiona aleja. Na filarach bramy stały okazałe wazy. Drugie, analogiczne wazy znajdowały się u progu wejścia na dziedziniec z gazonem pośrodku przez dwa długie budynki gospodarcze, jeden był oficyną, następnie oranżerią, a drugi jako stajnia dla koni wyjazdowych i wierzchowych. Na wschód od parku znajdował się spichlerz. W parku zachowały się prawie stuletnie drzewa takie jak: olsza czarna, lipa drobnolistna, grab pospolity, jesion wyniosły, kasztanowiec.

Źródła wiedzy

Tekst: Patrycja Grygoruk, zdjęcia: Andrzej Łuczyński, 2010 r. (udostępniono za zgodą autora).

W naszej księgarni

Kup książkę doktor nauk humanistycznych w dziedzinie historii sztuki Agnieszki Szykuła-Żygawskiej autorki licznych publikacji (ze szczególnym uwzględnieniem Zamojszczyzny). Na podstawie tejże książki powstał wpis w naszej bazie DIPP o pałacu w Łabuńkach.